Historia Sybiraków oczami najmłodszych zesłańców – “Dzieci wygnane. Tułacze losy małych Polaków w czasie II wojny światowej”

Dzieci wygnane. Tułacze losy małych Polaków w czasie II wojny światowej” pióra Moniki Odrobińskiej to zbiór wspomnień osób, które doświadczyły skutków zawieruchy wojennej już w najwcześniejszych latach swojego życia. Autorce udało się dotrzeć do kilkunastu świadków II wojny światowej i namówić je do przekazania wszystkiego co pamiętają o zsyłce na Sybir, by kolejne pokolenia Polaków wiedziały, jak wyglądała historia ich kraju.

Trudne doświadczenia, które nigdy nie dają o sobie zapomnieć

Choć może się wydawać, że małe dzieci nie pamiętają zbyt wiele z wydarzeń, które miały miejsce w najwcześniejszych latach ich życia, to jednak wyjątkowo traumatyczne przeżycia często odciskają się w pamięci najmłodszych. Tak też było w przypadku rozmówców Moniki Odrobińskiej. Opowiedzieli oni o tym, jak wraz z całymi rodzinami zostali zesłani na najdalszy kraniec Rosji.

W czasie II wojny światowej zarówno Niemcy jak i Sowieci wielokrotnie dokonywali masowych przesiedleń ludności. Wtedy ludność cywilna, która w niczym nie zawiniła musiała, nie zabrawszy z całego majątku niczego prócz jednej walizki lub tobołka, po prostu wsiąść do pociągów jadących w nieznanym kierunku. Przeważnie już sama podróż w bydlęcych wagonach była niezwykle trudnym doświadczeniem. Szczególnie w przypadku wywózek na Syberię śmiertelność była bardzo wysoka. Rzadkie dostawy jedzenie i czystej wody pitnej, tłok, mróz, a dodatkowo konieczność podróży z trupami tych, którzy umarli z głodu lub zamarzli. Po przyjeździe na miejsce także nie czekało na nich nic dobrego.

Klimat obecnego Kazachstanu, Uzbekistanu czy dalekiego Jakucka nie należą do przyjaznych. Polacy przyjechali tam praktycznie bez dobytku, bez ciepłej odzieży i obowiązującej tam waluty. Rozmówcy Moniki Odrobińskiej wspominają, że każdego dnia musieli walczyć o przetrwanie w tajdze, na pustyni lub stepie. Wielu z wygnańców podjęło szaleńczą podróż do domu, by wraz z armią generała Andersa walczyć o wolność ojczyzny i Europy. Musieli w tym celu przemierzyć niemal całą Azję, a potem wraz z wojskiem kolejne tysiące kilometrów przez Afrykę aż do Włoch.

Skąd czerpać siłę na wygnaniu?

Dzieci wygnane. Tułacze losy małych Polaków w czasie II wojny światowej” to książka o niewyobrażalnych trudach, które postawieni w sytuacji bez wyjścia potrafią pokonać ludzie. Czytając te wspomnienia trudno nie współczuć ofiarom zawieruchy wojennej, ale też z każdą kolejną stroną można czuć podziw dla tych dzielnych ludzi. Doświadczenia, które na nich spadły nie złamały w nich ducha, nie zabiły w nich nadziei na wolność i spokojny życie w czasach pokoju. Kiedy los rzucił ich w najodleglejsze strony wrogiego imperium, oni zamiast się poddać, podjęli niemal nadludzki wysiłek powrotu do swojej ojczyzny.

Drzewo zdjęcie utworzone przez jcomp - pl.freepik.com